Zadaniem każdego rodzica jest nauczenie swojego dziecka ważnej lekcji życia – tego, jak sobie radzić ze strachem w związku z wizytą u lekarza oraz jak taką wizytę dobrze przetrwać. To nauka na całe życie, z której dziecko będzie czerpało nie tylko w okresie swojego dzieciństwa, ale również w dorosłym życiu. Wiedzę zdobytą na ten temat będzie też przekazywało innym – koleżankom, kolegom, być może w przyszłości swoim dzieciom i wnukom. Dlatego warto, by rodzice dobrze się przygotowali do przekazania swojemu dziecku tej wiedzy.

Strach normalna rzecz

Dziecko reaguje strachem w sposób zupełnie naturalny. Dzieje się tak, dlatego, że jest to naturalna reakcja w sytuacji choroby, pobytu w nowym miejscu, wśród nowych, nieznanych osób, podczas  badania, dotykania, oglądania dziecka przez osoby trzecie, wśród nowych zapachów, podczas różnego rodzaju interwencji medycznych, w chwilach doświadczanego bólu czy dyskomfortu związanego z chorobą. W takiej sytuacji poczucie bezpieczeństwa dziecka jest zagrożone. Maluch często nie wie, czego się spodziewać. A czasami strach wynika z tego, iż właśnie dziecko już dobrze wie, co go może spotkać, bo ma za sobą trudne doświadczenia medyczne.

W obydwu przypadkach pierwszą rzeczą, którą rodzice powinni przekazać dziecku to właśnie informacja, że strach i niepokój, jeśli się pojawiają, są normalne w tej sytuacji i zupełnie zrozumiałe. I, że rodzice po prostu go przyjmują i akceptują i razem z dzieckiem spróbują poszukać sposobów by nie był tak dotkliwy, by go załagodzić, by sobie z nim poradzić, mądrze go wykorzystać. Takie podejście i nam rodzicom daje duże odciążenie: nie musimy walczyć z uczuciami dziecka, zaprzeczać im, negować ich, mówiąc „nie ma się czego bać”, czy poniżać zdaniami „takie duże dziecko, a się boi, no kto to widział.” Strach jest elementem życia. A odwaga to nie robienie czegoś bez uczucia strachu, ale prawdziwa odwaga to podejmowanie działania pomimo strachu.


Tworzenie pozytywnego stosunku do lekarzy

Ponieważ wizyty lekarskie najczęściej zdarzają się stosunkowo rzadko, gros wysiłku związanego z kształtowaniem odpowiedniej postawy dziecka wobec lekarza i wizyt u niego warto zainwestować w czasie pomiędzy wizytami u specjalistów. Jest wiele inspirujących zabaw i pomysłów na to, jak oswajać dziecko ze strachem przed lekarzem.

  • Warto zaopatrzyć się w zestaw małego medyka (gotowy zabawkowy lub przygotować własny bazujący na strzykawkach, stetoskopie, plastrach, bandażach, patyczkach po lodach do oglądania gardła) i bawić na przemiennie w pacjenta i lekarza z dzieckiem,  misiami i lalkami na tyle, na ile fantazja i chęci dopiszą.
  • Można dziecku czytać książki, w których bohaterowie chorują, odwiedzają lekarzy, doświadczają strachu, dyskomfortu i w końcu zaczynają się czuć lepiej, zdrowieją („Panda u lekarza”, „Ja Ciebie wyleczę powiedział miś”).
  • Warto wykorzystać okazję zainteresowania dziecka ciałem do zgłębienie o nim wiedzy – wspaniale się do tego nadają encyklopedie o ciele dedykowane najmłodszym.
  • Dobrze jest przemycać wiedzę w postaci zabawy, proponując maluchowi  gry dla dzieci poświęcone tematyce ciała, wizyt lekarskich, profilaktyce zdrowia takich, jak na przykład Gra Operacja lub Gabinet lekarski na stronie http://ciufcia.pl/gry-dla-dziewczyn-i-chlopcow/gabinet-lekarski
  • Fajnie jest raz na jakiś czas pójść z dzieckiem na swoją wizytę lekarską, czy pozwolić mu towarzyszyć podczas oddawania krwi lub szczepienia. Modelowanie rodzicielskie jest jedną z bardziej skutecznych form kształtowania dziecięcych postaw. W ramach kształtowania postaw można też opowiedzieć o jakimś swoim trudnym doświadczeniu medycznym czy bólu, z którym udało się rozprawić.
  • Dobrze jest zadbać o wybór możliwe najlepszego lekarza pediatry, z którym zarówno, rodzic, jak i dziecko będą się dobrze czuć. Bo dziecko ma tak samo, jak my dorośli – też lubi mieć swoich zaufanych lekarzy np. dentystę.
  • Należy unikać straszenia dziecka lekarzem, zastrzykami, bo co prawda może to zaowocować chwilowym posłuchem, ale na dłuższa metę może sprawić poważny kłopot w relacji dziecka z lekarzem.

W czasie wizyty lekarskiej

Podczas wizyty lekarskiej przede wszystkim warto zadbać o siebie i swój dobrostan, który i tak prawdopodobnie jest nadwyrężony przez niepokój, smutek i troskę o zdrowie dziecko, może nieprzespaną noc i trudne do zrozumienia, wytrzymania zachowania małej pociechy. Dlatego też szczególnie pomocne może być zadbanie o spokój i możliwy komfort. Wtedy jako rodzice będziemy mieli więcej do zaoferowania dziecku, lepiej poradzimy sobie z jego niepokojem i trudnymi emocjami, bardziej będziemy mu pomocni.

W trakcie wizyty lekarskiej ważne mogą okazać się: nazwanie uczuć dziecka, gdy widzimy, że się boi, jest złe, smutne, wzięcie jej/jego ulubionej zabawki z domu na osłodzenie trudu sytuacji, zadbanie o odpowiednią porcję przytulania, głaskania; wytłumaczenie zgodnie z prawdą, co dziecko czeka, co lekarz będzie robił, czy będzie to bolało, czy nie, zapewnienie dziecka, że z nim jesteś i będziesz też mu cały czas towarzyszyć w trakcie wizyty lekarskiej. Podczas oczekiwania na wizytę skup uwagę dziecka na ciekawej zabawie, na czytanej książce, rozmowie z innym pacjentami lub ich rodzicami, jakiejś snutej opowieści, żartach, zagadkach lub czymś, co wiesz, że załagodzi niepokój malucha, pomoże mu się wyciszyć i zdystansować do tego, czego się obawia.

Po wizycie

Na pewno warto zrobić razem coś miłego. Wspólny spacer, zabawa, zakup jakiegoś smakołyku lub książeczki z pewnością będą miłym gestem ze strony rodzica. Dziecko też dostanie pozytywne wzmocnienie, gdy usłyszy, jakie było dzielne z ust mamy lub taty, gdy rodzice będą o tym ważnym wydarzeniu opowiadać również innym bliskim osobom.

Potraktujmy wizyty u lekarzy, jak okazję do rozwoju więzi z dzieckiem, bo czy to nie właśnie wspólne poradzenie sobie z trudną sytuacją, a potem wspólne się cieszenie z tego jest solidnym budulcem relacji? To też okazja, by swoją postawą przekazać dziecku wiele mądrości dotyczących roli uczuć w życiu człowieka, roli rodzica w życiu dziecka, ale też tego, że można się dobrze bawić nawet w trudnych momentach.

Justyna Kuczmierowska, psycholog