8 sposobów, aby nie krzyczeć na dziecko - oddychaj

Rodzice przedszkolaków bardzo często mówią do swoich dzieci zamiast rozmawiać z nimi. Załóż buty, przestań robić bałagan – to tylko przykłady zdań, którymi posługujemy się na co dzień. Czasami faktycznie, tego typu komunikaty są potrzebne. Ale zwykła rozmowa, w której dzielimy się informacjami z nasza pociechą jest nie tylko możliwa, ale też wskazana.

Jak usprawnić komunikację z dzieckiem? Przedstawiamy cztery sposoby, które od razu można wprowadzić do codziennych rozmów.

Bądźcie cierpliwi

Małe dzieci potrzebuję więcej czasu, żeby zbudować zdanie i powiedzieć to o czym myślą. W dzisiejszych, wypełnionych pracą czasach, rodzicom często ciężko jest zahamować i wsłuchać się w słowa malucha. Ale warto pozwolić dokończyć dziecku myśl samodzielnie: nie wchodzić mu w słowo, nie kończyć za niego rozpoczętego zdania.

Pytajcie dziecko o opinię

To, co myślą dzieci ma znaczenie. rodzice mogą uświadomić to dziecku pytając je o zdanie. Zwykłe: który ci się bardziej podoba? wystarczy. Jeżeli maluch wyrazi opinię, z której nie chcecie skorzystać, powiedzcie mu, że doceniacie jego zdanie, ale dzisiaj wybierzecie / zrobicie coś innego. Warto wytłumaczyć też smykowi, czym się kierujecie dokonując takiego wyboru.

Angażujcie dzieci w rozmowy podczas obiadu

Dzieci szybko nudzą się jedzeniem, jeśli przy stole nie dzieje się nic ciekawego. Często powtarzane nie mów z pełną buzią ma sens, ale gdy akurat maluch ma w niej pusto warto zapytać, co ciekawego i śmiesznego dzisiaj porabiał. Angażujcie dziecko w rozmowy nawet wtedy, gdy miało gorszy dzień.

Nie bójcie się żartować

Początkowo dzieci mogą nie łapać waszego poczucia humoru, ale szybko zauważą, gdy mówicie żarty. Gdy to zauważą będą się śmiały (nawet jeśli totalnie nie wiedzą z czego). Z czasem zaczną szczerze śmiać się z zabawnych historii i opowiadać własne. A gdy już zaczną powinniście się śmiać z tych anegdot.

Te proste sposoby, o których napisaliśmy powyżej na pewno poprawią jakość rozmów z dziećmi. Ale pamiętajmy też, jak mówił Abelard Giza w jednym ze swoich występów, że do smyków można mówić normalnym głosem i używając normalnych słów i zdań. Cio chcie dzidzia może wywołają śmiech maluszka, ale czterolatek zrozumie normalny komunikat.