8 sposobów, aby nie krzyczeć na dziecko

Są takie dni, kiedy dziecko doprowadza Was do szaleństwa. Wydaje się, że jedynym sposobem na jego powstrzymanie jest dać upust swojej złości i wykrzyczeć wszystko, co leży Wam na sercu. Dobra wiadomość! Można zachować kontrolę nad własnymi emocjami. Sprawdźcie nasze porady. Odnaleźliśmy dla Was 8 sposobów, które pozwolą Wam utrzymać nerwy na wodzy.

1. Oddychaj

Prosisz dziecko, by posprzątało swoje zabawki przed snem. Wychodzisz z pokoju, a gdy wracasz zastajesz taki sam bałagan, jaki istniał tam kilka minut wcześniej. Idealna sytuacja, by zacząć wrzeszczeć. Spokojnie! Odwróć się, zamknij oczy i weź kilka głębokich, powolnych oddechów. Daj sobie chwilę na opanowanie złości. Krzyk wcale nie zachęci Twojego dziecka do pracy.

2. Nazwij zachowanie

Gdy Wasze dziecko uczy się jeździć na rowerze i początkowo ma problemy z utrzymaniem równowagi, staracie się mu pomóc: zachęcacie do podjęcia kolejnej próby i udzielacie mu wskazówek. Psychologowie twierdzą, że w ten sam sposób rodzice powinni reagować, gdy maluchy robią coś złego. Zamiast krzyczeć należy dziecku wytłumaczyć, dlaczego dane zachowanie jest złe i co powinno robić, żeby je zmienić.

3. Spokojnie = podstępnie

Które wskazówki dziecko przyswaja najlepiej? Okazuje się, że te, które są do niego kierowane w sposób surowy, ale delikatny. A mówiąc surowy na pewno nie mamy na myśli krzyku. Jeżeli mówisz spokojnym, ale stanowczym głosem, dziecko musi się wysilić, by Cię wysłuchać – i zwykle to robi. Im spokojniej (ale wciąż stanowczo) do niego mówicie, tym lepsze efekty osiągniecie.

8 sposobów, aby nie krzyczeć na dziecko - zrozum

4. Pomóż dziecku wyrażać uczucia

Często dzieci zachowują się źle, ponieważ zwyczajnie nie znają jeszcze innego sposobu rozwiązania danej sytuacji. Celem rodzica powinno być nauczenie dziecka, w jaki sposób może ono wyrażać siebie poprzez swoje uczucia, nie poprzez swoje zachowania. Gdy Wasze dziecko odepchnie kogoś, kto zniszczył jego zamek z piasku nie musicie krzyczeć. Lepiej wytłumaczyć mu, że powinien wyrazić swoje niezadowolenie. Być może nie zadziała to za pierwszym, drugim, czy nawet trzecim razem, ale będzie pozytywnym bodźcem, który zaprocentuje w przyszłości.

5. Jasne reguły

Jeśli nie jesteśmy konsekwentni, dajemy dzieciom okazję do bycia nieposłusznymi. Prosisz swojego synka, by wyłączył telewizor? Po 5 minutach, gdy widzisz, że wciąż siedzi na kanapie prosisz po raz kolejny? A potem jeszcze raz? Dzieci są świetnymi obserwatorami. Gdy zauważą, że Wasze ostrzeżenia są blefami, to będą to wykorzystywały. Gdy ustalisz zasadę – trzymaj się jej.

6. Nagradzaj za dobre zachowania

Dziecko uwielbia być w centrum uwagi. Nawet wtedy, gdy robi coś złego. Rodzice często tę uwagę mu poświęcają zarówno wtedy, gdy jest grzeczne, jak i wtedy, gdy robi coś złego. Dlatego psychologowie radzą, by ignorować złe zachowania. Nawet krzyk jest swoistą nagrodą – oznaką zainteresowania ze strony rodzica i wcale nie powoduje pożądanych rezultatów.

7. Zbuduj silną więź ze swoim dzieckiem

Małe dzieci uwielbiają być blisko swoich rodziców. Weźcie to pod uwagę i starajcie się wzmocnić więź, która łączy Was z maluchami. Nie tylko poprawi to Wasze relacje, ale spowoduje również większy posłuch u najmłodszych. Im bliżej jesteście ze swoimi dziećmi, tym większa jest szansa, że będą grzeczne (chociaż nawet bardzo silna więź nie wyeliminuje niepożądanych zachowań w 100%).

8. Postaw się w jego sytuacji

Naszym celem, jako rodziców jest nauczanie dzieci odpowiednich zachowań. Krzyki i wrzaski nie tylko nie dają pożądanego efektu, ale niszczą też pewność siebie i poczucie własnej wartości u najmłodszych. Zastanówcie się, jak Wy czujecie się, gdy szef ma do Was pretensje. Często nie masz możliwości przeanalizowania tego języka. Podobnie jest z dziećmi.

8 sposobów, aby nie krzyczeć na dziecko - oddychaj

Nie sugerujemy, że każdy rodzic, który krzyknie na dziecko powinien być na miejscu kamienowany. Każdy ma czasami gorszy dzień i nawet Super-Tacie mogą czasami puścić nerwy. Starajmy się jednak ograniczyć tego typu zachowania do minimum. Poprawi to nasze relacje z dziećmi i nasze samopoczucie.